home sweet home

kiedy przyjeżdżam do domu zawsze słyszę coś w stylu „o, jak schudłaś, biedne niedożywione dziecko, popatrz jak ci kości wystają, na pewno masz anemię”, co zazwyczaj mija się z prawdą, ale rodzinka sobie nie odpuści takich klasycznych hasełeczek. przekarmione dziecko wywozi z domu zawsze pół walizki wałówy. niekoniecznie są to gotowe wyroby, chociaż z takich najczęściej szmugluję babcine pierogi – babcine zawsze najlepsze – zazwyczaj są to po prostu półprodukty na zasadzie „chodź, dziecko, zrobimy ci zakupy, żebyś miała co jeść tam na tym zadupiu zabitym dechami, gdzie nie ma biedronki na pewno”. w trakcie pobytu za to nie obejdzie się bez podtuczania.

tydzień z mamą i nauczę się więcej niż jestem w stanie się sama nauczyć z gotowania z książek kucharskich. może nie jest to intensywne szkolenie po godzinach na zmywaku w knajpie, ale bardzo luźne i przyjemne przesiadywanie godzinami w kuchni, gotując rzeczy, które ja robię u siebie rzadko lub wcale.

przed chwilą zrobiłyśmy rolady wołowe na jutrzejszy obiad, do których będą kluski śląskie, zabieramy się właśnie za chłodnik, a ja rozważam, co zrobić na jutrzejsze garden party na grilla i jakie sałatki do tego. rozważam zamarynowanie mięsa w piwie, zrobienie też szaszłyków z białą cebulką, papryką, może cukinią, do tego lekka warzywna sałatka i bruschetta z grilla z guacamole. BYOB, zapraszam.

Advertisements

One thought on “home sweet home

  1. Po przyjeździe do domu dla rodziców wyglądam jak anoreksja, a jak wyjeżdżam to w swojej opinii bardziej przypominam otyłość I stopnia. Dżizas i jeszcze to „Nałóż sobie! Zjedz jeszcze!”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: