zaSYSasz nieźle, mała

powyższa linijka odnosi się do tego, jaki mógłby być tekst na podryw, jeśli spotkanie nastąpiłoby przy ryżu ze szpinakiem na obiad. w związku z tym, że znamy się nie od dziś, a tony, z którym obiad jadłam, nie jest zwolennikiem prawienia komplementów, usłyszałam:

„lepsze niż SYS, no, udało ci się!”

gwoli wyjaśnienia, poniższy obrazek. firma sys i jego całkiem niezłe dania a`la zupka chińska po polsku. tak więc zasysam nieźle. musicie mi wierzyć na słowo – gdyż nie zdążyłam zrobić zdjęcia, zmłóciłam wszystko od razu jednym haustem.

ryż ze szpinakiem to danie na cztery produkty i circa czterdzieści minut. ryż. szpinak. jajka. ser żółty. ważne informacje: białko ścina się w sześćdziesięciu stopniach, wrzucenie ognia na maksa lub/i nie mieszanie spowoduje jajecznicę z ryżem i szpinakiem. jeśli nie masz termometra kuchennego – lepiej pilnować temperaturę paluchem. jeśli jeszcze nie parzy, to temperatura jest okejka. – …ale ja mam! termometr, szaleństwo. wykorzystuję każdą okazję, żeby testować jego praktyczność. jutro będę mieć cukinię w tempurze, co oznacza, że olej musi być rozgrzany na 140-16o st., więc termometr zaciera swoje celsjuszowe rączki.

wracając do ważnych informacji. jeśli nie chcesz zrobić papki dla dzieci, ale jednocześnie jesteś zbyt dużym leniem, żeby kupować świeży szpinak – polecam to cacuszko. bonduelle w listkach. listki w kostkach, w miarę małych. dobrze się odparowuje woda, co prawda szpinak nie jest ani trochę sprężysty, a wręcz robi się z niego spaghetti, ale jest to i tak milion razy lepsze od tego dziwnego zielonego proszku nazywanego szpinakiem. broń boże kupować szpinak w sosie śmietanowym. bondulek kosztuje dość dużo, ale starczył mi na cztery dania. fajności.

jest tylko jeden problem z tym daniem. bądź co bądź jest to z leksza papka, więc ciężko ładnie to podać. po polskiemu mówić dobrze. to danie zmęczonych, więc po pracy, sterana, mogę sobie kali mieć, kali jeść. teraz tylko jakaś ciężka dawka cukru i film na całkowite odmóżdżenie. dziękuję, dobranoc, smacznego. :)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: