nie taki smart ten cook

zalew czechosłowackich noży. – tak, zdaję sobie sprawę, że to już osobnoć, jugosłowackość, ale nigdy nie pamiętam, skąd one dokładnie. – a ten zalew falami idzie noży ceramicznych, które zaczynają się objawiać w świadomości wszystkich pań domowych polandii. można znaleźć je – noże, znaczy, nawet w supermarketach po równie śmiesznych cenach, co te sprowadzane prosto z č i š, z równie śmiesznymi opisami co styrylizowany uhorek (ogórek konserwowy).

ta złotówkowa małość sprowadziła mnie do posiąścia jednego z takich fajnych, białych bajerów. co trzeba jednak wiedzieć o nich to to, że nie najlepiej się ich używa po wypiciu kielona lub dwóch, gdyż pod uderzeniem podłogi roztrzaskiwują się na siedem lat nieszczęścia i pożogi kuchennej i generalnie są delikatnymi stworzeniami. jednak – nawet na trzeźwo – wyobraźnia niektórych przerasta ostrzeżenia w ograniczeniach użytkowania rzeczonego noża. wyobraźcie sobie, wracam po miesiącu do mieszkania i słyszę:

wiesz, nie chciałem tego mówić wcześniej, żebyś się nie złościła… trochę ci noża ułamałem. ale tak leciutko! bo ten nóż ma jakieś kiepskie naprężenie poprzeczne…

tak, fantastyczne określenia jedynego i wyjątkowego tonego cappucino, który tylko tak potrafił zracjonalizować cięcie masła z zamrażarki i przy zablokowaniu noża w połowie, obracanie nim na boki. no i masz babo placek. krowi placek tudzież wyrwę w nożu. niestety smart cooking nie jest dla każdego, tylko dla tych, którzy są smart na tyle, że są w stanie przechytrzyć uwagi o ostrożności w ulotce.

Reklamy

2 thoughts on “nie taki smart ten cook

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: