odchamianie

jak mi się nie chce, tak jak nie chce mi się teraz, to idę na pizzę. uważam to za swojego rodzaju odchamianie; teatr działa odchamiająco na kino i na odwrót, odchamianie zależy od częstotliwości jednego czynnika i rzadkości występowania drugiego. tak więc po godzinach gotowania i garkuchczenia idę sobie na placek z czymkolwiek oblanym sosem pomidorowym i serem żółtym. innym sposobem, do którego muszę się przyznać, jest mak-drajw, dwa cziziki* i fryteczki, koniecznie z keczupem. jest jeszcze inna metoda, którą przetestowałam wczoraj na szybko. aż wstyd się przyznać, ale zjadłam – albo raczej patrząc po prędkości – wpierdoliłam makaron z gorącego kubka w sosie świńsko-śmietanowym, czyli przesolona nibyśmietanka z nibyboczkiem. niektóre świderki mi aż chrupały, niedorobione pod wrzątkiem, ale po dwóch browarach wypitych w pośpiechu i na pusty żołądek, to była wprost idealna zapchajdziura żołądkowa.

a w ramach odwyku od kawy, kiedy to doszłam już do tego stadium, że wypijałam dwa łyki i zostawiałam w cholerę, wypiłam dzisiaj rozpuszczalną. w filiżance. do czego wstyd się przyznać przy znajomych, bo u mnie zawsze w dużym, ulubionym szklanym kubku z ikejki, kawka z kawiarki, na bogato: ze świeżo zmielonych ziaren kupionych w palarni, z dobrym mlekiem trzyprocentowym – i tyle, bo niestety ekspresu ze spieniaczem jeszcze nie mam.

wczoraj: gorący kubek, dziś: rozpuszczalna, co później aż się boję myśleć. może jutro mi się zachce gotować. stresik robi swoje, z kłębiącymi się po łbie myślami ciężko cokolwiek robić w kuchni; do gotowania trzeba mieć świeży umysł, tak jak do prowadzenia samochodu po raz pierwszy w jakichś warunkach na nowej drodze. ach ja i te moje ślinkocieknące metafory.


*dla niewtajemniczonych: czizik to czizburger. dla konwerwatywnych: cheeseburger, a dla nieogarniających: podgrzana buła z mięchem, ogórkiem kiszonym, keczupem, musztardą i serem żółtym.

Advertisements

7 thoughts on “odchamianie

  1. to się nazywa chwila dekadencji.
    ale kawa w przezroczystym kubku? ee.
    i dlaczego czcionka mi się tu rozmywa z wyjątkiem słowa ‚cheesburger’?

  2. @je:
    bo czcionka jest fe. zrób sobie ctrl + x2, od razu się lepiej czyta. szablon mi się podoba, ale niestety bezpłatnie nie można go zmienić… a tak wyszło, że ta czcionka ma odmianę kursywną bardziej czytelną. no nie jest to zbyt dobry font w ogóle.

  3. przy powiększeniu dwa razy większe litery rozmyte i tyle.
    tak, tak, co tam czytelnik, co tam jego ból głowy, ważne że szablon dobrze wygląda i się dobrze edytuje.

  4. kal.! – musimy się umówić na mak-drajwa :D Wcinamy, widzę, podobnie :) Też biorę frytasy i te dwa cziziki :D Ale z keczapem? Że jak? Wcinasz w aucie czy z tym do domu? :>

    • @wusss: w aucie! albo na zewnętrzu maka. do domu nie bierę, bo już zimne i klimat tężeje.

      @je: a niech cię głowa boli, o! takem zła i niedobra :) ojoj, leń ze mnie i tyla. szukać nowego szabloniu mi się nie chcęęę.

      • A fee! I śmirdzi później w takim aucie :( Nie dbasz o swoje cztery kółka. Niedobrze, niedobrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: