kiedy nie mam weny

sytuacja dość zwyczajna. lodówka pełna, brak raptem kilku artykułów do przekroju moich standardowych zakupów do większości łatwiejszych przepisów, które znam na pamięć i mogę robić z zamkniętymi oczami. spiżarka z „długoterminowymi zapasami” też jak arka noego. i na tym tak zwanym full wypasie zostaję postawiona przed pytaniem: a co na obiad?
no i klops. weny nie ma, odleciała za oliwną gałązką jak ten biały co sra na pomniki, a pomysły, które były na tapecie, zostały wszystkie przepróbowane. wtedy wracam do podstaw. makaron, sos pomidorowy — po prostu.

przysięgam, najbardziej magicznym momentem robienia sosu pomidorowego nie jest circa czterdzieści minut opieprzania się przy kawce w momencie, kiedy pomidory pyrkają na wolnym ogniu, ale ostatni moment, kiedy dorzucam do sosu makaron, dolewam trochę wody z gotowania — miło jest patrzeć, jak własnoręcznie zrobiony przecier pomidorowy nabiera konsystencji prawdziwego sosu. drugi ulubiony element całego procesu to wyjmowanie makaronu z nie za dużą ilością sosu tą śmiszną łychą z dziurką i ząbkami na bokach. obiad na talerz, a na to garść parmezanu albo grana padano, albo co tylko wpadnie w moje ręce wcześniej w sklepie. garść albo dwie… mam słabość do włoskich serów twardych.

zatem kiedy nie masz weny, wróć do podstaw. a potem kombinuj! o kombinowaniu będę pisać za niedługo :)

Reklamy

5 thoughts on “kiedy nie mam weny

  1. Ogranicz jedzenie..tyle tych klusek – starczyloby na cala rodzine .przepraszam ze powiem ALE JUZ SIE UTUCZYLAS. jak tak dalej pojdzie to bedziesz wygladala jak Twoja szacowna mamusia.

  2. mój drogi, staraj się być szczęśliwym gdzieś indziej, jeśli masz mommy issues. swoją drogą, podrasuj wiedzę o jedzeniu — kluski wyrabia się inaczej niż makaron, są one zupełnie czymś innym i faktycznie mogą utuczyć, w przeciwieństwie do pasty. i jedyne, czym możesz mnie zirytować, to swoim chamstwem hodowanym na chowaniu się za anonimowością w internecie, więc faktycznie masz za co przepraszać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: